Niedziela, 1 VIII 2010, imieniny: Piotra, Justyny

Portrety:
Świetliki

 

Grzegorz Dyduch: Czy zgadza się pan ze stwierdzeniem, że Bóg jest okiem nicości?
Marcin Świetlicki: Nie, nie zgadzam się.

Grzegorz Dyduch: Czy jest pan krótko, czy długo dystansowcem?
Marcin Świetlicki: Jestem długodystansowcem i to jest moje przekleństwo.

Grzegorz Dyduch: Czy jest pan zadowolony z rozmiarów i funkcjonowania swoich genitaliów?
Marcin Świetlicki: Zazwyczaj tak.

Grzegorz Dyduch: Kto jest lepszy Miłosz czy Szymborska?
Marcin Świetlicki: Gdyby Gołota potrafił pisać to by im wszystkim dołożył.

Grzegorz Dyduch: Kto pana zdaniem w tym roku zostanie mistrzem polski w piłce nożnej?
Marcin Świetlicki: Moje serce jest przy Motorze Lublin.

Grzegorz Dyduch: Czy pana zdaniem łapówkarstwo w służbie zdrowia jest plaga społeczną?
Marcin Świetlicki: Tak, mój następny tomik będzie nosił nazwę: „Precz z łapówkarstwem w służbie zdrowia”

Grzegorz Dyduch: Co daje panu alkohol?
Marcin Świetlicki: Nic mi nie daje, wszystko odbiera.

Grzegorz Dyduch: Czy to prawda, że jest pan ojcem dziecka Renaty Dancewicz?
Marcin Świetlicki: Nie, stanowczo zaprzeczam ale na miejscu jej dziecka nie dałbym się oderwać od jej piersi.

Grzegorz Dyduch: Kiedy ostatnio pan wędkował?
Marcin Świetlicki: W siedemdziesiątym czwartym, ojciec powiedział że jestem do niczego.

Grzegorz Dyduch: Jaka była pańska ulubiona zabawka z dzieciństwa?
Marcin Świetlicki: Byłem ponurym dzieckiem. Bawiłem się wyłącznie patykiem.

Rozmowa i zdjęcia: Mateusz Felsmann

Zobacz jeszcze:
http://nieostre.blog.pl
www.swietliki.art.pl

Komentarze:
{dodaj}
     

 

Archiwum:
Japan version

Bydgoszcz rulez! bydzia.pl © 2001 - 2010

PageRank