Grzegorz Dyduch: Czy zgadza się pan ze stwierdzeniem, że Bóg jest okiem nicości?
Marcin Świetlicki: Nie, nie zgadzam się.
Grzegorz Dyduch: Czy jest pan krótko, czy długo dystansowcem?
Marcin Świetlicki: Jestem długodystansowcem i to jest moje przekleństwo.
Grzegorz Dyduch: Czy jest pan zadowolony z rozmiarów i funkcjonowania swoich genitaliów?
Marcin Świetlicki: Zazwyczaj tak.
Grzegorz Dyduch: Kto jest lepszy Miłosz czy Szymborska?
Marcin Świetlicki: Gdyby Gołota potrafił pisać to by im wszystkim dołożył.
Grzegorz Dyduch: Kto pana zdaniem w tym roku zostanie mistrzem polski w piłce nożnej?
Marcin Świetlicki: Moje serce jest przy Motorze Lublin.
|
Grzegorz Dyduch: Czy pana zdaniem łapówkarstwo w służbie zdrowia jest plaga społeczną?
Marcin Świetlicki: Tak, mój następny tomik będzie nosił nazwę: „Precz z łapówkarstwem w służbie zdrowia”
Grzegorz Dyduch: Co daje panu alkohol?
Marcin Świetlicki: Nic mi nie daje, wszystko odbiera.
Grzegorz Dyduch: Czy to prawda, że jest pan ojcem dziecka Renaty Dancewicz?
Marcin Świetlicki: Nie, stanowczo zaprzeczam ale na miejscu jej dziecka nie dałbym się oderwać od jej piersi.
Grzegorz Dyduch: Kiedy ostatnio pan wędkował?
Marcin Świetlicki: W siedemdziesiątym czwartym, ojciec powiedział że jestem do niczego.
Grzegorz Dyduch: Jaka była pańska ulubiona zabawka z dzieciństwa?
Marcin Świetlicki: Byłem ponurym dzieckiem. Bawiłem się wyłącznie patykiem.
Rozmowa i zdjęcia: Mateusz Felsmann
Zobacz jeszcze: http://nieostre.blog.pl
www.swietliki.art.pl
Komentarze:
{dodaj}
|